Gortat nie wystarczył na mistrzów

2012-01-24 ostatnia aktualizacja: 2012-01-24 09:14 źródło: Informacja własna  fot. ASInfo
Marcin Gortat
Marcin Gortat

Doskonała postawa Marcina Gortata w defensywie i równie dobra w ataku nie zagwarantowała jego Phoenix Suns wyjazdowego zwycięstwa nad mistrzami NBA - Dallas Mavericks. Ostatecznie Polak wraz z kolegami przegrali 87:93.

W pierwszych minutach wynik dla gości trzymał Grant Hill (19), ale po przechwycie i efektownym wsadzie super rezerwowego Jasona Terry'ego (12) w ostatniej akcji to Mavs wygrali pierwszą kwartę 32:27. Po siedmiu minutach drugiej odsłony i trójce Shannona Browna (14) Phoenic doszło przeciwników na 41:40, a chwilę później wyszli nawet na prowadzenie. Co prawda na przerwę mistrzowie schodzili przy minimalnym prowadzeniu, lecz wszystko było jeszcze sprawą otwartą.

Po przerwie Marcin momentami w pojedynkę trzymał wynik, jednak w pewnym momencie koszykarze Dallas odskoczyli na kilka oczek, a po dwóch kolejnych rzutach za trzy ze skrzydła bardzo skutecznego dziś z dystansu Shawna Mariona (29) Mavericks wygrywali po pół godziny już 70:55.

W ostatniej kwarcie sporo było walki, a dwa razy omal nie doszło do bijatyki po brutalnych faulach z obu stron. Lepiej taki stan wytrzymywali o dziwo zawodnicy przyjezdni, ale gdy tylko się zbliżali na kilka punktów, natychmiast sprawy w swoje ręce brał Marion i to on okazał się "ojcem zwycięstwa" Dallas.

Marcin Gortat przebywał na parkiecie ponad 37 minut. W tym czasie trafił 8 z 15. rzutów z gry oraz 3 na 4 rzuty wolne, co dało mu łącznie 19 punktów. Dołożył do nich aż 17 zbiórek, w tym 4 na atakowanej tablicy, a także 2 aysty i 3 bloki. Kolejny raz zawiódł natomiast jego zmiennik - Robin Lopez, który ciągle ma ogromne problemy z łapaniem głupich fauli.

Z ostatniej chwili

Znani sportowcy

Ostatnie filmy

Zobacz wszystkie filmy arrow

Galeria multimediów

Zobacz wszystkie fotogalerie arrow

Gorące newsy