Marcin Gortat wraz ze Steve'em Nashem poprowadzili Phoenix Suns do wyjazdowego zwycięstwa nad Milwaukee Bucks 107:105.
Od początku minimalną przewagę zyskali koszykarze Phoenix, choć gospodarze cały czas deptali im po piętach. Na 10 minut przed końcem meczu Mike Dunleavy (17) trafił już po raz czwarty za 3 punkty i zrobiło się 89:90. Dwie minuty później trójką poprawił rezerwowy Stephen Jackson (12) i "Kozły" wyszły na 92:90. W odpowiedzi Jared Dudley (19) trafił ze skrzydła zza linii 6.75 metra i na 4 minuty przed końcem "Słońca" odzyskały prowadzenie 96:98.
Milwaukee zaczęło dobrze bronić, przeprowadzili dwie skuteczne akcje i po jedynym celnym rzucie Brandona Jenningsa - i to od razu za trzy, Bucks prowadzili 101:98. Wtedy obchodzący urodziny Steve Nash sam sprawił sobie prezent, trafił po zwodzie z daleka i odzyskał prowadzenie dla swojej drużyny. Ogółem rozgrywający uzbierał na swoim koncie 18 punktów i 11 asyst. Końcówka jednak była niezwykle zacięta.
Przy stanie 103:103 na 88 sekund przed końcem pięknym rzutem z odchylenia z "trumny" trafił Marcin Gortat i choć gospodarze wyrównali, to Nash w kolejnej akcji zamarkował po przysłonie podanie do naszego jedynaka w NBA, Polak ściągnął tym samym dwóch obrońców, a Kanadyjczyk rzutem o tablicę równo 5 sekund przed końcem wyprowadził Suns na 105:107. Po czasie zawodnicy obu ekip powrócili na parkiet, ale goście bronili tak dobrze, że nie pozwolili rywalom nawet oddać rzutu. Tym samym Suns poprawili swój rekord na 11-14 i znów dla ich kibiców zapaliło się światełko nadziei na awans do fazy play-off.
Gortat przez blisko 37 minut trafił 8 rzutów z 12. prób, nie pomylił się ani razu przy 5. rzutach osobistych, co dało mu łącznie 21 punktów. Zabrakło niestety jednej zbiórki do kolejnego "double-double", ponieważ do pięciu desek w ataku dodał cztery w defensywie.
Milwaukee Bucks - Phoenix Suns 105:107
(30:34, 20:33, 31:21, 24:19)
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Polska wygrała z Brazylią ...
- Polscy siatkarze wygrali w Toronto z Brazylią 3:2. Na zwycięstwo z Brazylią w meczu o stawkę czekaliśmy 10 lat.czytaj całość
- 2. Robert Lewandowski piłkarzem kwietnia ...
- 3. Khalidov w UFC? Sprawy ...
- 4. Giro d'Italia: Cavendish najlepszy ...
- 5. Wolski: W lidze wszyscy ...
- 6. Grodzicki w Śląsku
- 7. Fabiański: Chcę odejść z ...
- 8. Peszko wolnym zawodnikiem
- 9. Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani!







