"Słońca" znów przegrały

2012-02-16 ostatnia aktualizacja: 2012-02-16 09:10 źródło: Informacja własna  fot. Łukasz Furman
Marcin Gortat
Marcin Gortat

Trwa słaba seria koszykarzy Phoenix Suns i poniekąd Marcina Gortata, który co prawda gra dobrze, lecz w tym sezonie przyzwyczaił nas do jeszcze lepszej postawy. Drużyna z Arizony przegrała dziś w nocy we własnej hali 99:101 z Atlantą Hawks.

Gospodarze wygrali pierwszą kwartę 31:21 i potem długo utrzymywali prowadzenie. Gdy "Jastrzębie" zmniejszały straty do 2-3 oczek natychmiast sprawy w swoje ręce brał niezawodny Steve Nasha, który wchodził pod kosz, trafiał w razie potrzeby z dystansu, a do wszystkiego rozdał aż 16 asyst do swoich kolegów, kończąc wieczór z 22. punktami. Trzeba podkreślić zespołową grę Phoenix, bo każdy zawodnik pierwszej piątki zanotował podwójną zdobycz punktową i na dwie minuty przed końcem drugiej kwarty, po rzucie z piątego metra Granta Hilla (18) przewaga utrzymywała się na poziomie z pierwszej odsłony - 52:42.

5 minut po przerwie kanadyjski rozgrywający w kontrze podał do wbiegającego Polaka, ten po dwutakcie rzucił o tablicę i ciągle było dobrze - 68:55. Wtedy zaczął szaleć po przeciwnej stronie Josh Smith, który łącznie zdobył aż 30 punktów, dodając do teg 17 zbiórek, 7 asyst, 4 przechwyty i 3 bloki. Ostatnie pół minuty trzeciej "dwunastki" to najpierw jego rzut za trzy oraz zbiórka na atakowanej tablicy i dobitka, dzięki czemu przed czwartą kwartą było już tylko 77:73.

Od stanu 81:78 Smith trafił z faulem Nasha, wyrównał rzutem osobistym i już po chwili zrobiło się 82:90, kiedy Josh trafił lobem nad naszym jedynakiem w NBA. Przy stanie 92:98 na 40 sekund przed końcem Nash trafił niewiarygodny rzut z faulem, co dało akcje 2+1. Suns wybronili w defensywie kolejną piłkę, jednak 10 sekund przed ostatnim gwizdkiem Channing Frye (13) pomylił się przy rzucie zza linii 6.75 metra i faulowani goście rzutami wolnymi utrzymali nikłe prowadzenie do końca.

Marcin Gortat nie lubi kiedy naprzeciw niego gra Zaza Pachulia i niestety ta prawidłowość potwierdziła się i tym razem. Center Phoenix trafił 5 z 12. rzutów z gry, do tego 3 na 4 z linii osobistych, co dało mu ostatecznie 15 punktów. Do swojego konta dopisał jeszcze 6 zbiórek, 3 przechwyty i 2 bloki, ale zdarzały się mu już lepsze mecze w tym sezonie.

Z ostatniej chwili

Znani sportowcy

Ostatnie filmy

Zobacz wszystkie filmy arrow

Galeria multimediów

Zobacz wszystkie fotogalerie arrow

Gorące newsy