Bryant zepsuł urodziny Gortatowi

2012-02-18 ostatnia aktualizacja: 2012-02-18 11:01 źródło: Informacja własna  fot. Olimpik.pl
Marcin Gortat
Kobe Bryant

Niestety trwa fatalna seria koszykarzy Phoenix Suns, dla których wyjazdowa porażka z Los Angeles Lakers była już czwartą z rzędu i z bilansem 12-19 zespół z Arizony powoli może zapomnieć już chyba o grze w fazie play off tego skróconego sezonu NBA.

"Słońca" zaczęły dobrze to spotkanie i nawet wygrały pierwszą kwartę, ale potem ciężar gry na siebie wziął lider "Jeziorowców", wspaniały Kobe Bryant, który zdobył dziś 36 punktów. Dobrze wspierali go podkoszowi - Andrew Bynum (17 punktów, 14 zbiórek) oraz Pau Gasol (odpowiednio 10 i 13). Gospodarze znaleźli też w końcu sposób na dwójkowe akcje pick and roll w wykonaniu podającego Steve'a Nasha i kończącego wszystko Marcina Gortata. Kanadyjski rozgrywający zakończył mecz 11. oczek i aż 17. asyst.

Z kolei Polak, który grał jako solenizant, przebywał na parkiecie 42 minuty. W tym czasie trafił 9 na 16 rzutów z gry, każdy z 3. osobistych, a do tego dołożył jeszcze 16 zbiórek, asystę oraz 2 przechwyty. Dobrze zagrał również rezerwowy Markieff Morris (14), lecz na Lakers to było za mało.

Los Angeles Lakers - Phoenix Suns 111:99
(21:25, 36:23, 30:25, 24:26)

Z ostatniej chwili

Znani sportowcy

Ostatnie filmy

Zobacz wszystkie filmy arrow

Galeria multimediów

Zobacz wszystkie fotogalerie arrow

Gorące newsy