Marcin Gortat i spółka zrewanżowali się Los Angeles Lakers za porażkę sprzed dwóch dni i na własnym parkiecie pokonali Jeziorowców 102:90. Polski środkowy zdobył 21 punktów, zebrał 15 piłek i był jednym z najlepszych zawodników na parkiecie.
Suns od początku dominowali na boisku i wygrali pierwszą połowę 63:40. W drugiej Lakers nieco odrobili, ale nie byli w stanie zagrozić Słońcom. Frustracji po kiepskim meczu nie krył Kobe Bryant. Lider Jeziorowców zaapelował do zarządu, aby ten zdecydował się, co chce zrobić z Pau Gasolem. Od kilku dni krążą plotki, że Hiszpan może wkrótce opuścić zespół.
- Jeżeli mają coś zrobić, niech to po prostu zrobią. Jeżeli nie, niech powiedzą, że nie. Zawodnikowi trudno jest dawać z siebie wszystko, jeżeli nie wie, czy jutro nadal tutaj będzie – mówił Bryant.
Problemy z psychiką podkreślał też po spotkaniu trener Lakers, Mike Brown.
- To proste – nie mieliśmy koncentracji, aby grać w defensywie – skomentował szkoleniowiec.
Suns tymczasem potwierdzili, że mogą stanowić zagrożenie, o ile tylko wsparcie otrzymają Steve Nash i Marcin Gortat.
- Ważne jest, abyśmy mieli trzy czy cztery opcje. Zawsze, gdy będzie trzeci strzelec – bo wiecie, Gortat i Steve zawsze znajdą jakiś sposób na punkty – trudno będzie nas pokonać – mówił Jared Dudley, który zdobył 25 punktów.
W nocy z poniedziałku na wtorek Suns zagrają z Washington Wizards.
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Polska wygrała z Brazylią ...
- Polscy siatkarze wygrali w Toronto z Brazylią 3:2. Na zwycięstwo z Brazylią w meczu o stawkę czekaliśmy 10 lat.czytaj całość
- 2. Robert Lewandowski piłkarzem kwietnia ...
- 3. Khalidov w UFC? Sprawy ...
- 4. Giro d'Italia: Cavendish najlepszy ...
- 5. Wolski: W lidze wszyscy ...
- 6. Grodzicki w Śląsku
- 7. Fabiański: Chcę odejść z ...
- 8. Peszko wolnym zawodnikiem
- 9. Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani!







