Koszykarze Phoenix Suns w końcu przełamali fatalną passę i wygrali mecz. To jednak nic nadzwyczajnego, bowiem grali we własnej hali, mając za rywali Washington Wizards z bilansem 7-25. O wygranej ekipy z Arizony znów przesądziła dwójka Marcin Gortat - Steve Nash.
Nasz jedynak w NBA przebywał na parkiecie 33 i pół minuty. W tym okresie trafił 9 na 14 rzutów z gry oraz 2 na 4 z linii rzutów wolnych. Łącznie uzbierał na swoim koncie 20 punktów, dodając jeszcze 7 zbiórek, 2 przechwyty i po jednym bloku oraz asyście. Z kolei kanadyjski rozgrywający do 12. oczek dołączył to z czego jest najbardziej znany - 11 asyst, dzięki czemu "Słońca" w trzeciej kwarcie potrafiły powiększyć swoją przewagę z 5. na 24 punkty.
Po drugiej stronie boiska brylował rezerwowy Jordan Crawford, ale jego 20 punktów to było za mało by zagrozić dziś Suns, którzy z bilansem 14-19 muszą teraz odnieść kilka kolejnych zwycięstw by znów poważnie myśleć o fazie play off.
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Polska wygrała z Brazylią ...
- Polscy siatkarze wygrali w Toronto z Brazylią 3:2. Na zwycięstwo z Brazylią w meczu o stawkę czekaliśmy 10 lat.czytaj całość
- 2. Robert Lewandowski piłkarzem kwietnia ...
- 3. Khalidov w UFC? Sprawy ...
- 4. Giro d'Italia: Cavendish najlepszy ...
- 5. Wolski: W lidze wszyscy ...
- 6. Grodzicki w Śląsku
- 7. Fabiański: Chcę odejść z ...
- 8. Peszko wolnym zawodnikiem
- 9. Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani!







