Fatalna końcówka Asseco i przegrana w Turcji

2011-11-24 ostatnia aktualizacja: 2011-11-24 22:06 źródło: koszykowka.net
Puchary
Koszykówka

Beznadziejna końcówka czwartej kwarty oraz nieumiejętność podejmowania dobrych decyzji w dogrywce było przyczyną kolejnej, bo już szóstej porażki w sezonie euroligowym koszykarzy Mistrza Polski - Asseco Prokom Gdynia. Tym razem za mocni dla nich okazali się gracze Galatasaray, którzy wygrali 78:76.

Tak blisko zwycięstwa w tym sezonie  w rozgrywkach Euroligi podopieczni Pacesasa jeszcze nie byli.

Gracze z  "Trójmiasta" udowadniają jak żaden inny zespół, w jaki sposób można przegrać w zasadzie wygrany już mecz. No bo jak nazwać inaczej to,  że jeszcze na początku czwartej kwarty prowadzi się różnicą 14 punktów, a potem pozwala się doprowadzić do dogrywki, a potem przegrać dotychczasowy czas gry  w kuriozalny sposób.

Pacesas bardzo źle wykorzystywał przerwy na żądanie, co udokumentowane zostało ostatnią akcją meczu, w której Lafayette zdecydował się na samotny rajd przez całe boisko i rzut rozpaczy przez ręce obrońcy, który i tak nie znalazł drogi do celu.

Na wszelkie pytania dotyczące szóstej porażki Gdynian  odpowiedzi powinien udzielić ich coach - Tomas Pacesas, który winę za porażkę swoich podopiecznych musi wziąć na swoje barki.

Najlepszymi graczami wśród Mistrzów Polski byli Donatas Motiejunas - 22 punkty, 10 zbiórek, 4 bloki, 3 przechwyty, 2 asysty, Oliver Lafayette - 18 punktów, 4 asysty, 4 przechwyty i Jerel Blassingame - 3 punkty, 8 asyst, 5 zbiórek.

Po stronie gospodarzy najlepiej spisał się Zaza Pachulia, który zgromadził na swoim koncie 19 punktów i 10 zbiórek.

Asseco Prokom Gdynia z bilansem 0:6 zamyka tabelę grupy D. Galatasaray odniosło 3 zwycięstwo i nadal walczy o udział w fazie Top 16.

Z ostatniej chwili

Znani sportowcy

Ostatnie filmy

Zobacz wszystkie filmy arrow

Galeria multimediów

Zobacz wszystkie fotogalerie arrow

Gorące newsy