W ostatnich kilku dniach głośno jest o Marcinie Wasilewski. Obrońca Anderlechtu Bruksela brutalnie sfaulował Kevina De Bruyne'a w spotkaniu z Genkiem. Polak tłumaczy, że był to tylko przypadek, rywal mu wierzy, a prasa krytykuje.
Popularny "Wasyl" sam najlepiej wie, jak to jest być brutalnie potraktowanym przez przeciwnika. Kilka sezonów temu doznał przecież otwartego złamania nogi bo ataku Axela Witsela. Polak długo wracał do pełni sprawności, ale w końcu w tym sezonie jest podstawowym obrońcą. I chyba wrócił do dawnych nawyków, bo słynął z tego, że nie cofa nogi.
- Widziałem całą sytuację w telewizji, faktycznie, wyglądało to koszmarnie - mówi o swoim faulu z ostatniej kolejki. - Wiem, że mój faul wyglądał podobnie do tego, po którym ja sam miałem złamaną nogę. Ale przysięgam, że to był tylko przypadek - deklaruje Wasilewski.
- Rozmawiałem z Kevinem po meczu, przeprosiłem go najszczerzej jak tylko potrafiłem. Uwierzył mi i nie miał do mnie żadnych pretensji. Sam widział, że to tylko przypadek - twierdzi nasz reprezentacyjny obrońca.
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Smuda: W kadrze nie ...
- - Mecz z Łotwą jest tak samo ważny, jak te, które rozgrywaliśmy z zeszłym roku. Zawodnicy będą walczyli o miejsce w składzie, bo trzech z nich będę musiał skreślić. Nawet nie chcę myśleć, kogo będę musiał odesłać do domu, każdego jest mi żal - powiedział przed wtorkowym meczem towarzyskim z Łotwą selekcjoner Franciszek Smuda. Spotkanie odbędzie się o 20:45 w Klagenfurcie.czytaj całość
- 2. Drogba odchodzi z Chelsea!
- 3. Robert Lewandowski o Euro: ...
- 4. Łukasz Fabiański w West ...
- 5. Wolski pod lupą niemieckiej ...
- 6. Polacy ograli Kanadyjczyków!
- 7. Paweł Brożek: Wisła to ...
- 8. Kucharczyk: Mógłbym się pod ...
- 9. Grosicki: Raczej nie ma ...






