- Jestem bardzo zadowolony, że w końcu dostaliśmy zgodę na rozegranie meczu na Stadionie Narodowym. Pani minister dotrzymała słowa - cieszył się prezes PZPN Grzegorz Lato. 29 lutego na Stadionie Narodowym w Warszawie reprezentacja Polski na pewno zagra z Portugalią.
We wtorek władze stolicy wydały oficjalną zgodę na sportowe otwarcie obiektu. 11 lutego miał tam się odbyć mecz o Superpuchar pomiędzy Legią a Wisłą. Nie odbył się, ponieważ obiekcje zgłosiła policja. Teraz już wszystko ma być w porządku.
- Po raz pierwszy na tym stadionie odbędzie się mecz, który pokaże jak ten stadion działa. Jest to ostatni międzynarodowy mecz przed otwarciem mistrzostw Europy. Musiał tu się odbyć. Mam nadzieję, że nie będzie to mecz ostatni. Wchodzi jeszcze finał Pucharu Polski i prawdopodobnie zagra tam Legia Warszawa. Tak, abyśmy byli przygotowani na 100 procent przed 8 czerwca. Szkoda tylko, że nie odbył się mecz o Superpuchar. Ale to już nie moja wina - powiedział Lato.
Już po ogłoszeniu decyzji o tym, że mecz o Superpuchar się nie odbędzie zaczęły pojawiać się inne zastrzeżenia. A to, że na boisku bramki nie mają odpowiednich wymiarów, a to że z kolei za mało jest bramek wejściowych dla kibiców.
- Bramki na boisku są dwie i takie jakie być powinny, linie mają prawidłowe wymiary. Jeżeli przyjdzie prawie komplet widzów to jak ludzie mieliby wejść dwiema bramkami. Nie myślę, aby policja dopuściła, by tylko dwa wejścia były.
To jednak przed Euro ostatni taki mecz, bo nie ma terminów. Jest tak napięty kalendarz Ekstraklasy i innych lig. Wszystkie ligi muszą skończyć rozgrywki do końca maja. Nie po to się buduje tak nowoczesne stadiony, by nie odbywały się na nich mecze. W 99 procentach stadion spełnia wszystkie wymogi UEFA i FIFA. Skoro kosztował ile kosztował to nie po to, aby odbywały się na nim tylko koncerty i występy artystyczne. Najlepszą celebracją dla otwarcia stadionu będzie to super widowisko. Rywale przyjeżdżają w najsilniejszym składzie. I oby polska reprezentacja zaprezentowała się odpowiednio. Jeżeli chodzi o kontrole w związku to wszystko w porządku. Ja śpię spokojnie. Ja, jak zawsze, jestem spokojny -stwierdził.
Na koniec zaimprowizowanego naprędce spotkania przed siedzibą związku zapytano, czy prezes nie tęskni za prezesem Rafałem Kaplerem, zwolnionym niedawno z funkcji nadzorującego Stadion Narodowy, z którym do tej pory trzeba było nawiązywać współpracę i którego w dużej mierze obwinia się za perturbacje związane z obiektem.
- Naprawdę nie gustuję w chłopcach. Dziękuję ślicznie - zakończył prezes.
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Smuda: W kadrze nie ...
- - Mecz z Łotwą jest tak samo ważny, jak te, które rozgrywaliśmy z zeszłym roku. Zawodnicy będą walczyli o miejsce w składzie, bo trzech z nich będę musiał skreślić. Nawet nie chcę myśleć, kogo będę musiał odesłać do domu, każdego jest mi żal - powiedział przed wtorkowym meczem towarzyskim z Łotwą selekcjoner Franciszek Smuda. Spotkanie odbędzie się o 20:45 w Klagenfurcie.czytaj całość
- 2. Drogba odchodzi z Chelsea!
- 3. Robert Lewandowski o Euro: ...
- 4. Łukasz Fabiański w West ...
- 5. Wolski pod lupą niemieckiej ...
- 6. Polacy ograli Kanadyjczyków!
- 7. Paweł Brożek: Wisła to ...
- 8. Kucharczyk: Mógłbym się pod ...
- 9. Grosicki: Raczej nie ma ...







