Piłkarze ręczni Vive Targów Kielce wygrali na wyjeździe z Bjerrigbro Silkeborg w meczu 9. kolejki grupy B Velux EHF Ligi Mistrzów. Dzięki wygranej wicemistrzowie Polski są coraz bliżej awansu do fazy pucharowej rozgrywek.
Mecz w Silkeborgu cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców, mimo że drużyna gospodarzy w tym sezonie nie wygrała w Lidze Mistrzów. Do tego stopnia, że do hali wybrał się nawet trener duńskiej kadry Mistrzów Europy Ulrik Wilbek.
Spotkanie było wyrównane tylko w pierwszych minutach, kiedy padały gole z każdej strony. Pierwsze minuty to okres nienajlepszej gry Sławomira Szmala, którego w 6. minucie zmienił Marcus Cleverly i… rozpoczął koncertową grę w bramce Vive. Dzięki udanym interwencjom Duńczyka i skutecznym atakom, Vive w ciągu kilku minut ze stanu 4:5, prowadziło 9:5. Duża w tym zasługa Zeljko Musy, Michała Jureckiego i Patryka Kuchczyńskiego, któremu wychodziło prawie wszystko. Trafiał ze skrzydła i z kontry. To po jego kolejnej bramce, gospodarze poprosili o czas.
Vive grało jak dobrze naoliwiona maszyna. Kiedy jeden zawodnik schodził z boiska, jego zmiennik szybko odnajdywał się w ofensywie. Tak jak w 14 minucie Stojković zastąpił Musę i tak skupił na sobie uwagę defensywy Silkeborga, że otworzył Tkaczykowi drogę do bramki, a chwilę później – po podaniu od Jureckiego – Serb sam zdobył kolejnego gola dla gości (21 min – 14:8).
Do końca pierwszej połowy świetnie radził sobie Cleverly. Obronił stuprocentowy (choć podparty) rzut Słoweńca Michy Żviżeja, potem zatrzymał z karnego Rasmusa Lauge. I przewaga Vive wynosiła już 7 bramek (17:10). Jednak wtedy Mariusz Jurasik złapał dwuminutową karę, a do tego goście przeprowadzili złą zmianę i na kolejne dwie minuty kary powędrował Bartłomiej Tomczak. Wicemistrzowie Polski stracili dwie bramki z rzędu (Fredrik Schilling) i do przerwy prowadzili 17:12.
Jednak po zmianie stron wszystko wróciło do normy. Po kolejnej akcji Jureckiego, który rozegrał znakomite spotkanie, Vive prowadziło znów siedmioma punktami – 19:12. Honor gospodarzy próbował ratować jedynie Dennis Kirkegaard. Prawoskrzydłowy Silkeborga był najgroźniejszym punktem w miejscowej ekipie.
Jednak nic niedzielnego popołudnia nie mogło zatrzymać Vive. Dość powiedzieć, że goście zdobywali bramki w osłabieniu jak Patryk Kuchczyński, który po ostatnich ME wziął sobie chyba swoją krytykę do serca, bo kompletnie nie przypominał „Chińczyka” z styczniowego turnieju w Serbii.
W 40 minucie trener Wenta dał odpocząć Bartłomiejowi Tomczakowi i wpuścił na boisko Mateusza Jachlewskiego, który szybko w odstępie zaledwie pięciu minut "zarobił" dla Vive dwa karne. Zrobiło się wtedy tylko 25:20 dla kielczan, jednak po golach Grzegorza Tkaczyka (27:20) wszystko wróciło do normy.
Vive do końca spotkania kontrolowało przebieg meczu, a w 51 minucie na plac gry wrócił Sławomir Szmal. "Kasa" odbił kilka piłek, pieczętując wysokie zwycięstwo wicemistrzów Polski w Silkeborgu 37:26.
Bjerringbro Silkeborg - Vive Targi Kielce 26:37 (12:17)
Vive: Szmal, Cleverly – Grabarczyk, Tomczak 4, Jurecki 8, Tkaczyk 5, Zaremba, Olafsson 4, Kuchczyński 6, Jurasik 2, Jachlewski 1, Stojković 2, Buntić 2, Musa 3, Rosiński
Czytaj również Handball.pl
Z ostatniej chwili
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Smuda: W kadrze nie ...
- - Mecz z Łotwą jest tak samo ważny, jak te, które rozgrywaliśmy z zeszłym roku. Zawodnicy będą walczyli o miejsce w składzie, bo trzech z nich będę musiał skreślić. Nawet nie chcę myśleć, kogo będę musiał odesłać do domu, każdego jest mi żal - powiedział przed wtorkowym meczem towarzyskim z Łotwą selekcjoner Franciszek Smuda. Spotkanie odbędzie się o 20:45 w Klagenfurcie.czytaj całość
- 2. Drogba odchodzi z Chelsea!
- 3. Robert Lewandowski o Euro: ...
- 4. Łukasz Fabiański w West ...
- 5. Wolski pod lupą niemieckiej ...
- 6. Polacy ograli Kanadyjczyków!
- 7. Paweł Brożek: Wisła to ...
- 8. Kucharczyk: Mógłbym się pod ...
- 9. Grosicki: Raczej nie ma ...







