Urodziła się 21 maja 1981 roku w Gdyni. Od najmłodszych lat związana była ze sportem. Grała w siatkówkę, koszykówkę, a na stadion lekkoatletyczny trafiła jeszcze w szkole podstawowej, zanim jednak zaczęła skakać o tyczce, najpierw zaczynała od biegów przez płotki. Po czterech latach przekwalifikowała się na skok o tyczce i było to doskonałe posunięcie jej oraz trenerów. Wieku osiemnastu lat trenowała już tylko pod kątem tyczki, a w następnym sezonie zmieniła barwy klubowe na Sopocki Klub Lekkoatletyczny i trafiła pod skrzydła trenera Jacka Torlińskiego, z którym związana jest do dzisiaj. Po dwóch latach współpracy pojawiły się pierwsze sukcesy. Pani Ania pojechała na mistrzostwa Europy do Monachium z 32. wynikiem na starym kontynencie, a mimo tego zajęła świetne jak na owe czasy siódme miejsce. Rok 2003 to znów progres. Podczas mistrzostw świata na stadionie uplasowała się na siódmej lokacie, na mistrzostwach świata w hali była szósta, a podczas rozgrywanych w Bydgoszczy młodzieżowych mistrzostwach Europy zdobyła swój pierwszy medal na imprezie międzynarodowej – brąz. Poprawiła też znacznie swój rekord życiowy na 4 metry i 45 centymetrów. To było jednak nic w porównaniu z tym, czego dokonała na arenie olimpijskiej w Atenach (2004). Swój najlepszy wynik poprawiła aż o 26 centymetrów z wynikiem 4,71 zdobyła brązowy medal Igrzysk Olimpijskich. Rok 2005 był równie udany. Zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw Europy, ponadto zajęła pierwsze miejsce w Pucharze Europy i już po raz ósmy poprawiła rekord Polski (4,83). Kolejny sezon to przede wszystkim sukcesy w hali – znów wygrana w Pucharze Europy i srebrny medal mistrzostw świata w Moskwie. Potem nadszedł trochę gorszy okres w jej karierze, lecz pomimo tego zdołała wywalczyć jeszcze brąz na mistrzostwach Europy. Często zdarzało jej się przegrać z wielką rywalką z kadry, Moniką Pyrek. Ich rywalizacja na pewno pomogła obu w uzyskiwaniu coraz lepszych wyników i podnoszeniu coraz wyżej poprzeczki. Nieosiągalna wydawała się Rosjanka Jelena Isinbajewa, która aż 27 razy biła rekord świata i była tym dla tyczki pań, kim wśród mężczyzn był przed laty Siergiej Bubka. Start olimpijski w Pekinie zakończyła na słabiutkim, dziesiątym miejscu, z jeszcze gorszym wynikiem – 4,45.
Nieoczekiwana zwyżka formy przyszła w drugiej połowie 2009 roku. Podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie okazała się najlepszą tyczkarką świata, wyprzedzając swoją przyjaciółkę z kadry, Monikę Pyrek. Isinbajewa, która nie zaznała goryczy porażki przez wiele miesięcy, popłakała się. Sama chyba nie wierzyła, że ktoś ją może pokonać...
To nie był koniec dobrej passy i 10 lutego 2010 roku na mityngu Pedro's Cup w Bydgoszczy zajęła pierwsze miejsce w konkursie, a wynikiem 4,81 poprawiła o jeden centymetr własny halowy rekord Polski z 2006 (4,83 na stadionie).
W 2004 zdobyła nagrodę Złote Kolce dla najlepszej lekkoatletki sezonu. Została wówczas również sklasyfikowana na szóstym miejscu w plebiscycie Przeglądu Sportowego. W 2009 uplasowała się na piątej pozycji. Postanowieniem Prezydenta RP z dnia 7 października 2004 została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi, a 2 września 2009 prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją z kolei Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Znani sportowcy
Ostatnie filmy
Galeria multimediów
Gorące newsy
- 1. Bruksela: Radwańska rozbiła Curenko
- Agnieszka Radwańska pokonała Ukrainkę Łesię Curenko 6:1, 6:0 i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA na kortach ziemnych w Brukseli.czytaj całość
- 2. Oficjalnie: Euro 2012 bez ...
- 3. Smuda: Wtedy być może ...
- 4. Towarzysko: Sobiech dał zwycięstwo ...
- 5. Znana jest wyjściowa jedenastka ...
- 6. Lenczyk: Mogę powiedzieć, że ...
- 7. Lewandowski najlepszy we wtorkowych ...
- 8. Lienz: Obraniak nie trenował
- 9. Urban: Legia kontaktowała się ...












